Co nam zostało z wartości czyli refleksja na Boże Narodzenie

Paweł Gniazdowski

Święta Bożego Narodzenia skłaniają wielu z nas do refleksji nad wartościami, w które wierzymy. Życząc, aby każdy z nas znalazł sposobność do swoich osobistych i rodzinnych przemyśleń w przedświątecznym zabieganiu, które jest też, może nie najważniejszą, ale jednak częścią tradycji, przyjrzyjmy się wartościom firmy. Nie tylko tym, które opisane są w korporacyjnych dokumentach, ale też i tym, które można skojarzyć z nadchodzącymi Świętami.

 

Pierwsze skojarzenie – głęboką wartością jest sama praca. Nie tylko w sensie zapewniania utrzymania, stabilności czy pozycji społecznej. Ale także dlatego, że po prostu możemy na coś się przydać, że jesteśmy potrzebni, możemy zrobić coś dobrego. Boże Narodzenie to dobrze dobrany moment na docenienie pracy – to był przecież ważny początek rewolucyjnej zmiany w podejściu. W Starym Testamencie praca to w końcu niedogodny efekt kradzieży jabłka z ważnego drzewa. Dopiero wczesnochrześcijańskie opowieści o dzieciństwie Jezusa w zakładzie ciesielskim w Nazarecie uświęcają pracę, której rosnący etos stanie się w przyszłości motorem bezprecedensowego postępu gospodarczego w Europie.

 

Kolejna kojarząca się z tymi Świętami wartość biznesowa to zespół. Dobra firma to dobry zespół. Dobry, znaczy profesjonalny, zaangażowany, ale i szanujący się wzajemnie, zachowujący życzliwe i pokojowe relacje. Bywały w przeszłości różne nawet akademicko uświęcane pomysły wokół zarządzania przez ciągłe pobudzanie konfrontacji czy celowe podgrzewanie sporów jakoby dla dobra biznesu. Szczęśliwie nieco oduczył nas tego tzw. rynek pracownika i idąca za nim realna perspektywa utraty profesjonalnych współpracowników, którzy najczęściej odchodzą, gdy psują się relacje. Zaczynamy znów wierzyć, że najlepiej pracujemy, gdy się wzajemnie dogadujemy, a nawet, o zgrozo, lubimy… Czyż to nie współbrzmi dobrze z życzeniami zdrowia, miłości i pokoju, które będziemy sobie składać przy rodzinnych, wigilijnych stołach?

 

Wartość firmy to także, a może przede wszystkim to, co robi dla swoich klientów. Żyjemy w czasach ciągłych medialnych sporów o to, jakie działania najbardziej zbawiają świat. A zatem może nam umykać fakt, że najważniejsze jest, aby starać się robić jak najwięcej dobrego w tym, co robimy zawodowo i jako firma na co dzień. Wierzmy, że ostatecznie to nasza solidność, pracowitość i uczciwość stanowią wielką wartość dla odbiorców naszej pracy. W końcu sam Jezus doceniał celników, a w owych czasach absolutnie nie było to zajęcie, które określano jako „trendy”.

 

Życzmy sobie zatem wszyscy, abyśmy podczas pracy zawsze mieli poczucie realizowania ważnych wartości w otoczeniu przyjaznych ludzi skupionych na podobnych wartościach.

Podobają Ci się nasze artykuły?

Zapisz się do newslettera!

Najciekawsze teksty dostaniesz jako pierwszy

Zapisz się

Następny Artykuł
Zwolnienia w czasach rynku pracownika - czy to w ogóle jest temat?

Ostatnie artykuły