Czy wykorzystanie mediów społecznościowych w HR zmienia się tak szybko jak rynek pracy?

Magdalena Tyburcy

Internet, a szczególnie media społecznościowe, odgrywają coraz większą rolę w budowaniu sukcesu firmy. Sukcesu rozumianego już nie tylko jako efekty sprzedażowe, ale również jako pozytywny wizerunek marki i pracodawcy, które później wpływają na wyniki finansowe. Coraz mniej osób dziwi rosnąca rola działów Zarządzania Zasobami Ludzkimi w tworzeniu strategii firmy, która ma pomóc w utrzymaniu i pozyskaniu najlepszych pracowników w organizacji.

Od kilku lat coraz częściej mówi się o transformacji rynku pracy i zmiany z rynku pracodawcy na rynek pracownika, a rozmowy na temat niedoboru pracowników, są właściwie stałym elementem naszych rozmów z Państwem. Warto jednak zaznaczyć, że wbrew temu o czym często mówi się w mediach słyszymy, że wyzwaniem jest nie tylko trudność w pozyskiwaniu Talentów, ale także dotkliwy deficyt szeregowych pracowników.

Według danych z czerwca tego roku niespełna 9 procent Polaków pozostaje bez pracy. Jest to najniższy wynik od kilku lat. Są jednak miejsca w Polsce gdzie stopa bezrobocia wynosi między 2 a 5 procent! Ten wynik oczywiście cieszy, ale Państwu, jako osobom poszukującym pracowników, może spędzać sen z powiek i zmuszać do stałego poszukiwania nowszych, bardziej kreatywnych i skuteczniejszych sposobów by odnaleźć potencjalnych pracowników, a następnie zachęcić ich do współpracy. Jednym z rozwiązań są oczywiście social media!

W ubiegłym roku, jako pierwsi w Polsce, zdecydowaliśmy się zbadać skalę wykorzystania mediów społecznościowych przez polskich rekruterów. W efekcie jesienią 2015 roku opracowaliśmy raport „Media społecznościowe w rekrutacji”, a także przeprowadziliśmy cykl spotkań „Social Media w świecie HR”.

Nasze zainteresowanie tym obszarem jest z jednej strony odpowiedzią na stale rosnące zainteresowanie wykorzystaniem mediów społecznościowych w procesach rekrutacyjnych. Z drugiej wiąże się bezpośrednio z rolą zespołu Konsultantów Rynku Pracy. Nasi Konsultanci stale śledzą bieżące trendy rynkowe i rozmawiają na ich temat zarówno z uczestnikami programów Kontynuacji Kariery, jak również z przedstawicielami wewnętrznych działów personalnych w organizacjach, headhunterami oraz hiring managerami.

Zeszłoroczny raport stanowił doskonałą okazję do niezwykle inspirujących rozmów z Państwem. Cieszy nas również fakt, że część z Państwa mogła wykorzystać nasz raport jako materiał pomocny w rozmowach z zarządem – to dla nas ogromne wyróżnienie! W ciągu ostatnich miesięcy, mieliśmy okazję usłyszeć od Państwa wiele opinii na temat mediów społecznościowych – ich użyteczności, ale również ograniczeń. Mamy poczucie, że wywołanie dyskusji na temat nowych technologii w rekrutacji, która była celem naszego raportu, stała się rzeczywistością. Stanowiła ona również świetną podstawę do stworzenia tegorocznej ankiety z uwzględnieniem Państwa potrzeb i oczekiwań.

W tym roku mamy nadzieję dostarczyć Państwu jeszcze ciekawszy materiał. Podobnie jak w ubiegłym roku obszarem, który nas szczególnie interesuje jest zarówno skala, jak i specyfika wykorzystywania mediów społecznościowych, a także innych nowych technologii w procesach rekrutacyjnych. W tej edycji będziemy mogli zauważyć zmiany, które zaszły w ostatnim czasie oraz najnowsze trendy. Tegoroczne badania poszerzyliśmy również o inne zjawiska HR-owe takie jak: Talent Acquisition, crowdsourcing, videorekrutacje, czy ATSy, które wpływają na obszar Zarządzania Zasobami Ludzkimi.

Z przyjemnością będziemy dzielić się z Państwem naszą ekspertyzą na temat tych zjawisk i narzędzi w kolejnych tekstach, które będziemy publikować na naszym blogu.

Zapraszamy do udziału w naszych badaniach!

 

W razie pytań – zapraszam do kontaktu – magdalena.tyburcy@dbm.pl

Podobają Ci się nasze artykuły?

Zapisz się do newslettera!

Najciekawsze teksty dostaniesz jako pierwszy

Zapisz się

Następny Artykuł
5 dobrych praktyk z wdrożenia Programu Dobrowolnych Odejść w PZL Mielec

Ostatnie artykuły

Czy praca jest dla wszystkich

„Ostatnio trafił mi się dzień załatwiania różnych spraw: urząd, trzy punkty usługowe, kilka sklepów. Czy akurat tak wyjątkowo źle trafiłam, czy obsługujący mnie mieli gorszy (fatalny!) tydzień, czy był to piątek trzynastego – nie wiem. I chyba w sumie nieważne. Jednostkowo i całościowo było to dla mnie tak męczące i przykre doświadczenie, że zaczęłam się zastanawiać, czy praca jest i powinna być dla wszystkich. Do tej pory śledząc malejące wskaźniki bezrobocia płynęłam na fali powszechnego entuzjazmu, jak to dobrze, że coraz więcej ludzi ma pracę, a coraz mniej nie. Po ostatnim moim doświadczeniu nie mam już tego optymizmu. Może tylko wmawiamy sobie, że każdy powinien pracować? Może tak byśmy chcieli, bo nie lubimy „darmozjadów”; bo lepiej, jak ludzie mają zajęcie, niż snują się bez celu po okolicy; bo przecież gdyby pracowali, nie byłoby biedy i różnych patologii… Ale może nie wszyscy ludzie nadają się do pracy? Przynajmniej do takiej, która wymaga kontaktu z drugim człowiekiem. Może tylko nam się wydaje, że szkoleniami i kursami z empatii, sprzedaży czy obsługi klienta można zmienić podejście/mentalność/zachowanie człowieka? Może są jednostki, które dla dobra społeczeństwa powinny nie pracować…? I lepiej wypłacać im stałą „pensję” (temat ten wraca zresztą zawsze przy okazji automatyzacji i perspektywy kurczącej się liczby miejsc pracy), niż próbować wbrew rozsądkowi zmusić ich do wykonywania zadań i czynności będących ponad ich siły?”
                                                                                                                                         Menedżer, firma doradcza