E-wizerunek początkującego przedsiębiorcy.

Joanna Kwiatkowska

Na warsztatach z naszymi klientami,  często pojawia się temat promocji nowo założonej firmy w mediach społecznościowych. Czy warto w to wchodzić? Jakie medium będzie dla nas najlepsze? Dziś Joanna Kwiatkowska, Starszy Konsultant Rynku Pracy w Lee Hecht Harrison DBM, opowiada o swoich spostrzeżeniach na ten temat.

Rosnące znaczenie oraz wykorzystanie mediów społecznościowych w biznesie to już zjawisko powszechne. Ważne jest krytyczne przyjrzenie się temu i stałe monitorowanie naszych poczynań. Przemyślana strategia powinna być szczególnie istotna dla osób rozpoczynających swoją przygodę z budowaniem wizerunku prywatnej działalności w sieci. Zgodnie z moimi obserwacjami, uczestnicy naszych programów, którzy otwierają własną działalność, najczęściej w pierwszej kolejności tworzą fanpage, czyli bezpłatny profil firmowy na portalu społecznościowym Facebook lub jeśli działają w obszarze B2B – profil firmy na portalu LinkedIn. Większość początkujących przedsiębiorców planuje zająć się ich prowadzeniem osobiście. Takie rozwiązanie pozwala na oszczędności oraz – dzięki swojej autentyczności –  na zbudowanie całkiem sporej i oddanej grupy fanów. Żeby jednak przyniosło oczekiwany efekt, należy przestrzegać kilku podstawowych zasad.

 

Grunt to dobra strategia

Jednym z podstawowych błędów jest lekceważenie planowania i strategii budowania treści. Należy pamiętać, że posiadanie fanpage’a, czy profilu na biznesowym portalu służy komunikacji z klientami i partnerami biznesowymi oraz budowaniu pozycji rynkowej, co długofalowo ma przekładać się na sprzedaż, a nie odwrotnie. Nieocenionym pomysłem jest więc opracowanie jasnego planu działania, uwzględniającego atrakcyjność i różnorodność contentu oraz założenia takie jak  tematyka, wygląd, pora oraz częstotliwość zamieszczania treści. Trzeba uwzględnić nasze możliwości: ile czasu możemy poświęcić na przygotowanie treści, jak często będziemy mogli logować się na portale społecznościowe, umieszczać nowe posty i odpowiadać na aktywność fanów? Pamiętajmy – nie zawsze więcej znaczy lepiej! Skupmy się przede wszystkim na jakości i atrakcyjnej formie. Przed rozpoczęciem pracy warto zapoznać się z najnowszym regulaminem serwisów i przestrzegać wszystkich jego zapisów. Dużo czytajmy, śledźmy fora i zapiszmy się do grup, gdzie wypowiadają się specjaliści od social media – poznamy najnowsze trendy i najskuteczniejsze narzędzia promocji.

Co na to Przedsiębiorca – Praktyk Ireneusz Zyzanski, właściciel Culture Power Solutions?

Dla większości z nas prowadzących swoją działalność, powiedzenie iż jeżeli nie ma Cię w Internecie to nie istniejesz, jest jak najbardziej prawdziwe. Wiem to po sobie, jeżeli pęknie mi rura w łazience, jeżeli muszę zmienić opony na zimowe, wybrać się do kina czy zaplanować wakacje, to poszukiwania zaczynam od pytania do „poczciwego wujaszka Google”.

Jak więc przedsiębiorca, absolwent LHH DBM, może zaistnieć w najbardziej efektywny sposób? Pomimo różnych branż w których działamy i różnych potrzeb, musimy sobie odpowiedzieć na kilka pytań:

Po pierwsze – kto jest naszym klientem?

Czy jest to klient masowy czy niszowy? Nie możemy tak samo poszukiwać klienta jeżeli właśnie otworzyliśmy nowy pub, jeżeli oferujemy ekskluzywne szycie ubrań na miarę lub projektujemy ogrody. Inaczej powinniśmy spozycjonować naszą stronę, inne informacje musi ona zawierać.

Po drugie – czy jest to klient prywatny czy korporacyjny?

Jeżeli prowadzimy działalność doradczą, to bardziej zależy nam na dotarciu swoją stroną do decyzyjnych osób w korporacjach, wtedy na przykład nasz profil na LinkedInie będzie bardzo ważny. Skorzystajmy z opcji nadania czytelnej nazwy profilu. Zdecydowanie lepiej będzie wyglądać https://www.linkedin.com/in/imięnazwisko/ niż przypadkowy ciąg znaków proponowany przez system.

Po trzecie – czy naszym obszarem działania jest Polska czy też i zagranica?

Jeżeli działamy tylko w Polsce to oczywiście użyjemy na stronie polskiego, jeżeli jednak większość naszych klientów działa w poza granicami, wtedy właściwy język jest sprawą kluczową.

No i na koniec – komu zlecić zrobienie strony i opiekę nad nią? Jest wiele firm które doradzą, zbudują, spozycjonują stronę. Ale pamiętajmy iż bez odpowiedzenia sobie na te trzy pytania, nie będziemy w stanie im wytłumaczyć czego tak naprawdę oczekujemy od nich.

Dla mnie, w pracy konsultanta nastawiającego się na klienta międzynarodowego, moja strona i profil na LinkedIn są przedłużeniem wizytówki. Strona nie służy sprzedaży moich usług, powinna sprzedawać mnie, wzbudzić zainteresowanie i zachęcić do kontaktu.

Z tego powodu świadomie wybrałem język angielski, zrobiłem sobie profesjonalną sesję zdjęciową i staram się od czasu do czasu publikować nowe artykuły. Stronę robiłem sam, przy okazji ucząc się RapidWeavera, ale dojrzałem już do decyzji aby zlecić jej odświeżenie profesjonalistom.

Nie zapomnij o podstawach profesjonalizmu!

Elementy graficzne

Grafika jest równie ważna co słowo pisane. Częstym niedopatrzeniem początkujących administratorów profili w mediach społecznościowych jest słaba jakość zdjęć i materiałów multimedialnych. Nie musimy od razu zatrudniać profesjonalnego fotografa – wystarczy znaleźć w sieci dobry i darmowy program graficzny. Pamiętajmy również o respektowaniu praw autorskich, jeśli korzystamy z materiałów innych niż własne!

Komunikacja

Interakcje z followersami, odpowiedzi na pytania, dobrze przemyślane reakcje zarówno na pochwały, jak i zarzuty, to podstawa mediów społecznościowych. Tutaj trzeba być szczerym, otwartym i pełnym cierpliwości oraz szacunku dla odbiorców – społeczność internetowa właśnie taką postawę ceni najbardziej. Co i w jaki sposób piszemy, buduje nasz wizerunek w sieci. Starajmy się więc za bardzo nie eksponować swoich poglądów oraz subiektywnych wrażeń. Zastanówmy się również nad odpowiednią formą zwracania się do naszych fanów – czy korzystniejsze będzie dla nas skrócenie dystansu i zwracanie się do nich na „ty” czy wręcz przeciwnie? Kwestią o jakiej nie wolno zapominać, jest również odpowiedni język. Zarówno w wymiarze poprawności gramatycznej i stylistycznej, jak również przejrzystości i zrozumienia postów przez odbiorcę. Jeśli prowadzimy bardzo wyspecjalizowany fanpage lub profil, możemy posługiwać się językiem charakterystycznym dla danego obszaru wiedzy, ale jednocześnie powinniśmy zadbać o to, by posty były zrozumiałe również dla ludzi spoza branży.

Obecność w mediach społecznościach i generalnie w Internecie jest dzisiaj konieczna. Przy minimalnym nakładzie środków jesteśmy w stanie stworzyć fajne strony które będą nas sprzedawać, i do których linki z dumą umieścimy na naszych wizytówkach wręczanych potencjalnym klientom – dodaje Irek Zyzański.

Powyższe zagadnienia to jedynie podstawy. Często słyszę podczas spotkań ze swoimi klientami, że wszystkie wymienione wyżej sprawy są oczywiste. A jednak – kiedy analizujemy wygląd i treści zamieszczane na ich fanpage’ach i profilach nierzadko okazuje się, że najprostsze kwestie stają się najtrudniejszymi do realizacji. Pamiętajmy – improwizacja nie zawsze sprzyja realizacji celów biznesowych.

Podobają Ci się nasze artykuły?

Zapisz się do newslettera!

Najciekawsze teksty dostaniesz jako pierwszy

Zapisz się

Następny Artykuł
Prezes w sieci, czyli dlaczego wizerunek CEO może wpływać na organizację?

Ostatnie artykuły