Jak radzić sobie z utratą pracy: Emocje – mam do nich prawo czy nie?

EWA MAŁECKA

 

To pytanie powtarzają osoby, z którymi na co dzień pracuję w ramach programów outplacement. I przywołują frustrujący paradoks, który staje się ich udziałem. Bo z jednej strony słyszą, czytają i czują, że w tak trudnej sytuacji mają prawo nie tylko do emocji, ale wręcz powinni je w jakiś sposób wyrażać, by nie tłumić w sobie. Wszak powszechnie wiadomo, że utrata pracy zajmuje wysoką pozycję na skali stresu stworzonej przez psychiatrów – w pierwszej dziesiątce, po śmierci bliskiej osoby, rozwodzie, utracie majątku (Thomas Holmes, Richard Rahe, 1976).

Z drugiej strony widzą, że okazywanie emocji w sytuacji utraty pracy może pogarszać sytuację. Najbliżsi być może przez 2-3 dni będą tolerować „chwilową depresję”, ale na dłuższą metę nie dadzą nam taryfy ulgowej – wszak sami są zwykle w emocjach i martwią się o naszą, bądź co bądź wspólną, przyszłość i domowy budżet. A co z wszystkimi innymi? Tu sytuacja jest trudniejsza, bo przecież potencjalnie każdy z nich może nas w ramach networkingu doprowadzić do nowej pracy. Tylko kto będzie chciał polecać człowieka w psychicznym dołku i ryzykować, że w trakcie spotkania networkingowego czy rekrutacyjnego nie wykaże się odpowiednim optymizmem i motywacją?

 

Emocje, które towarzyszą utracie pracy w praktyce rzeczywiście mogą stanowić przeszkodę w szukaniu i znalezieniu nowej. Na szczęście, jak przy większości innych trudnych zdarzeń, nie są trwałe i zmieniają się w czasie. Psychologowie i konsultanci pracujący z osobami tracącymi pracę opisując te emocje używają często pojęcia krzywej zmiany, oznaczającej sekwencję różnorodnych, następujących po sobie uczuć. Na początku pojawia się zwykle szok, zaprzeczanie czy dezorientacja, potem następuje faza unikania lub stosowania innych mechanizmów obronnych potrzebnych do łagodzenia bólu i smutku. W przypadku większości osób w następnej sekwencji rodzi się gniew, jakiś rodzaj buntu i niezgody, na przemian z żalem. Na bazie tych emocji pojawia akceptacja i nadzieja, z których może wynikać chęć do działania. Wszystkie te etapy są przejawem absolutnie zdrowego sposobu reagowania na dużą zmianę, jaką jest utrata pracy. Rolą konsultanta w pracy z osobą zwolnioną jest m.in. zwiększanie świadomości, że te emocje są naturalne, co znacząco zwiększa poczucie bezpieczeństwa klienta. Jak długa będzie droga przez krzywą zmiany? Z pewnością zależy to od człowieka i jego konkretnej sytuacji. Rolą programu outplacement jest skrócenie tego czasu i pomoc w jak najszybszym skoncentrowaniu na przyszłości.

Na początku istotna jest pomoc w poradzeniu sobie z uczuciami. W tym celu ważne jest stworzenie przestrzeni do ich wyrażania. Z psychologicznego punktu widzenia obecność drugiej osoby jest w takiej sytuacji kluczowa. Nie ma lepszego sposobu na przeżycie tych emocji i w miarę sprawne osiąganie kolejnych etapów krzywej zmiany, niż możliwość nazywania uczuć w spotkaniu z drugim człowiekiem, który słucha, rozumie, w pełni akceptuje, nie ocenia, pomaga w nazywaniu tego, co trudne do nazwania. Ważne jest, by klient mógł mówić o tym, w jaki sposób doświadcza tego, co się stało, jakie towarzyszą mu obawy, pragnienia, jakie myśli dominują w jego głowie i co go najbardziej przeraża. Rola konsultanta jest tu niezbędna, gdyż nie zawsze mamy w swoim otoczeniu kogoś, kto będzie chciał i potrafił słuchać, kogoś, kto będzie do tego przygotowany. Sprawdzają się takie metody jak aktywne słuchanie, odzwierciedlanie i empatyczne komunikaty przy pomocy których można pomagać klientom w nazywaniu uczuć, obaw, wyobrażeń, a te stają się przez to oswojone i znacznie mniej straszą.

Osoby bliskie w takiej sytuacji oczywiście też mogą być pomocne. Praktyka wskazuje jednak na to, że ci, którzy tracą pracę często nie chcą obciążać swoich bliskich lub wstydzą się tego przed znajomymi i w efekcie ze swoimi przeżyciami zostają sami. Nie warto także zapominać o tym, że zwolnienie z pracy w pośredni sposób dotyka także osoby bliskie w różny sposób. Nie zawsze są one w związku z tym gotowe do dawania wsparcia w takim stopniu, w jakim jest to potrzebne.

Znamy przypadki klientów, którzy po utracie pracy przez wiele dni, a czasem tygodni, ukrywali przed partnerem czy rodzicami ten fakt, wstydząc się lub obawiając, że ta informacja będzie trudna dla nich. W takiej sytuacji pojawia się dodatkowe napięcie i źródło cierpienia lub poczucia winy. Rola konsultanta outplacementu polega wtedy na omówieniu tego wstydu, pomocy w przygotowaniu do takiej rozmowy.

Pomocne w radzeniu sobie z trudnymi emocjami po utracie pracy jest także spotkanie z innymi osobami, które są w podobnej sytuacji. Dlatego ważną częścią programu outplacement jest uczestnictwo w grupach wymiany doświadczeń (Job Search Work Team), w których można zobaczyć, jak inni radzą sobie w sytuacji utraty pracy, w którym miejscu są na krzywej zmiany i stąd czerpać wsparcie i motywację do działania. Tu mechanizmy obronne słabną, nie trzeba udawać i uśmiechać się, bo wszyscy przechodzą podobny proces.

Na późniejszych etapach programu outplacement wsparcie konsultacyjne polega także na nazywaniu osobistych kompetencji i wartości, pomocy w ich zdefiniowaniu i wypracowywaniu postawy nastawienia na przyszłość: aktywności, wytrwałości w działaniu, itp. To jest jednak możliwe jedynie po przepracowaniu niełatwych, silnych i uzasadnionych emocji, jakie pojawiają się w stracie. 

Podobają Ci się nasze artykuły?

Zapisz się do newslettera!

Najciekawsze teksty dostaniesz jako pierwszy

Zapisz się

Następny Artykuł
Noworoczne postanowienia czyli gdyby „chcenie” można było kupić w sklepie

Ostatnie artykuły