Jak w dobie „walki o kandydatów” czas i elastyczność nabierają nowych znaczeń?

Małgorzata Andreasik

Rekrutacja przed monitorem

Dynamicznie zmieniająca się rzeczywistość wymusza optymalizację wielu procesów i działań. Dotyczy to również rekrutacji, w której czas i koszty odgrywają znaczącą rolę. Większość z Państwa ma doświadczenie prowadzenia kilku projektów rekrutacyjnych jednocześnie. Zdarza się, że w organizacji pojawia się pilna potrzeba zatrudnienia nowego pracownika albo okazuje się, że kandydatów jest zbyt wielu, albo tak niewielu, że każda aplikacja jest na wagę złota!

W obu scenariuszach wszelkie narzędzia usprawniające ten proces wydają się być bardzo potrzebne!

Jednym ze sposobów na zwiększenie efektywności procesu rekrutacyjnego jest wykorzystanie programów telekonferencyjnych w celu prowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej. Nie jest to rozwiązanie nowe, a wiele organizacji od dawna wykorzystuje np. Skype ad-hoc, szczególnie przy projektach międzynarodowych. Jednak stosunkowo nowym rozwiązaniem są wideorekrutacje i stopniowe włączanie ich jako stałego elementu poznawania kandydatów, także tych na lokalnym rynku pracy.

Uczestnicy realizowanych przez nas programów Kontynuacji Kariery coraz częściej pytają o to, jak przygotować się do rozmów rekrutacyjnych online lub wideorekrutracji. Gdy mówimy o poszukiwaniach pracy za granicą, czy też rozmowach z decydentami, pracującymi na co dzień w innych częściach świata, jest to już pewnego rodzaju standard. Jednak coraz częściej zdarza się, że nowe technologie wykorzystywane są w projektach prowadzonych lokalnie. W rozmowach biorą udział osoby przebywające w tym samym kraju, ale nawet w tym samym mieście.

Skąd rosnąca popularność rozmów online?

W dobie „walki o kandydatów” czas i elastyczność rekruterów nabiera nowego znaczenia. Zastanawiamy się, jak często zdarzają się Państwu sytuacje, w których kandydat nie pojawił się na rozmowie, a do tego zapomniał Państwa o tym poinformować? Częstą praktyką jest, że headhunterzy, chcąc „uchwycić” kandydatów, muszą umawiać się z nimi na rozmowy przed i po pracy, ewentualnie w porze ich lunchu, by rozmówcy mogli swobodnie odpowiadać na zadawane pytania. Często jednak i w tych porach znalezienie czasu w kalendarzu potencjalnych kandydatów staje się trudnością.

Zgodnie z zasadą, że czas to pieniądz, zdecydowaną zaletą korzystania z programów do widekonferencji w rekrutacji jest wygoda dla potencjalnych kandydatów. Nierzadko pozwala im na zaoszczędzenie nie tylko czasu potrzebnego na dojazd, ale również konieczności brania urlopu w pracy. Natomiast programy do wideorekrutacji takie jak VidCruiter czy Video-Recruit idą o krok dalej i dają możliwość przeprowadzania rozmowy kwalifikacyjnej bez względu na czas i miejsce. Rekrutujący mogą ustalać listę pytań, które powinny zostać zadane oraz czas, w jakim kandydat powinien udzielić odpowiedzi. Wszelkie parametry można zdefiniować przed rozpoczęciem procesu.

Rozwiązanie jest niewątpliwie ciekawe i posiada kilka zalet – oto niektóre z nich:

Po pierwsze, łatwiejsza logistyka – ze strony kandydata, bo nie musi dojeżdżać do biura oraz ze strony rekrutera, bo odpowiedzi na pytania może odtworzyć w dogodnym dla siebie momencie. Ma to ogromne znaczenie zwłaszcza dla kandydatów zdecydowanych na relokację, którzy są zaangażowani w proces rekrutacyjny z innej miejscowości niż ta, w której chciałby pracować.

Po drugie, dzięki formie nagrywanej większe grono osób ma możliwość poznania kandydata. Mogą być to nie tylko osoby, które w tradycyjnej formie rekrutacji są obecne na spotkaniu. Już na początkowym etapie rektutacji kandydata mogą poznać osoby decyzyjne. Mają one możliwość odtworzenia materiału multimedialnego, opracowanego przez rekrutera bez konieczności szukania w swoim kalendarzu terminu zgodnego z czasem prowadzenia rozmowy.

Po trzecie, dzięki wideorekrutacji każdy kandydat otrzymuje taki sam zestaw pytań raz ułożony przez Państwa, na który odpowiada w tak samo zdefiniowanym przedziale czasowym. Wystandaryzowanie procesu rekrutacji pozwala na obiektywną ocenę ważnych dla Państwa wskaźników.

Oczywiście rekrutacja przed monitorem ma również swoje wady. Przede wszystkim dla wielu osób, po obu stronach procesu rekrutacyjnego, głównym problemem jest brak bezpośredniego kontaktu i zwyczajowego uściśnięcia ręki rozmówcy. Dochodzą do tego nierzadkie problemy techniczne, z którymi zmagają się kandydaci, słaba jakość obrazu i dźwięku, rwąca się łączność z internetem – jednak ten aspekt przygotowania do rozmowy rekrutacyjnej niewątpliwie może nam powiedzieć o cechach potencjalnego pracownika i jego przygotowaniu się do projektu.

Jednak zdarza się, że trafiają do nas osoby, których relacje i wrażenia z tak poprowadzonych procesów nie są najlepsze, a wspomniane wyżej trudności są po obu stronach. Stąd też rekomendujemy staranne upewnienie się, że wszystko zadziała dobrze podczas wideorozmowy, bo często jest ona elementem pierwszego wrażenia, które każda ze stron procesu rekrutacyjnego, może zrobić tylko raz.

Zastanawiamy się w jaki sposób trafiające do nas sygnały o rosnącym zainteresowaniu wideorekrutacją przekładają się na konkretne liczby. W związku z tym zdecydowaliśmy się zapytać Państwa o to w tegorocznej edycji badań „Media społecznościowe w rekrutacji” do której serdecznie zapraszamy.

Podobają Ci się nasze artykuły?

Zapisz się do newslettera!

Najciekawsze teksty dostaniesz jako pierwszy

Zapisz się

Następny Artykuł
Czy wykorzystanie mediów społecznościowych w HR zmienia się tak szybko jak rynek pracy?

Ostatnie artykuły