Na początek nasz przepis na udane 15 lat

Paweł Gniazdowski

Jeśli przychodzi ci do głowy myśl o zmianie firmy, zastanów się najpierw, co możesz zrobić lub zmienić, aby pozostanie w obecnym otoczeniu było dla ciebie na powrót motywujące i rozwojowe.

Ufaj (zwięzłej) misji

Prawdopodobnie podobnie jak Państwo, spędzaliśmy długie godziny na wewnętrznych spotkaniach, podczas których określaliśmy naszą misję, klasyfikowaliśmy wartości, ustalaliśmy jak powinny się one przejawiać. W efekcie nasze ściany wypełniły hasła i dokumenty, pewno podobne do tych, które znajdujecie w swoich biurach. Bardzo jesteśmy z tych godzin i z tej pracy zadowoleni. To był ważny czas integrowania, zwłaszcza liderów firmy wokół tego, co najważniejsze w naszej pracy. Jednak po latach zrozumieliśmy, że to, co nazywamy misją powinno być czymś krótkim, jasnym i bardzo konkretnym. Stąd, zaczęliśmy mówić, że naszą misją jest aby ludzie, którym pomagamy znajdowali (jak najlepszą) pracę. I aby liderzy, których rozwój wspieramy czynili swoje firmy dobrym miejscem do życia. I żeby organizacje, dla których pracujemy, jak najłatwiej przechodziły trudne zmiany. Prostota pomaga nam wszystkim szybko orientować się, czy jesteśmy w dobrym miejscu, co powinniśmy szybko poprawić.

Siła doświadczonego zespołu

Wielu z nas to konsultanci kariery. Uważamy, że znamy się na tym, co robimy, mamy duże doświadczenie. Dlatego z pewną podejrzliwością oceniamy okresowo modne medialnie klisze typu: „trzeba zmieniać pracę co 5 czy 7 lat” lub „długo pracujące zespoły gnuśnieją i tracą kreatywność”. Nasze obserwacje karier ludzi w licznych organizacjach wcale nie potwierdzają tych tez – wszystko zależy od samych ludzi. Jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy zespołem względnie trwałym, skupiającym ludzi pracujących z sobą długo i właśnie to uważamy za jedno ze źródeł naszego sukcesu. Nie czujemy się zespołem wypalonym – przeciwnie ostatnie lata przyniosły wiele innowacji i zmian. Oczywiście, wciąż nas przybywa – DBM w Polsce zakłądał kilkuosobowy zespół, teraz tworzymy ponad 80-osobowe środowisko. Znaczną część naszego zespołu stanowią mileniallsi, cierpliwie wprowadzający i naszych klientów i nas samych w tajniki nowej komunikacji. Nasza rada dla innych: jeśli przychodzi ci do głowy myśl o zmianie firmy, zastanów się najpierw, co możesz zrobić lub zmienić, aby pozostanie w obecnym otoczeniu było dla ciebie na powrót motywujące i rozwojowe. Nasza rada dla organizacji – unikajcie zmian dla samych zmian…

Życzliwość

Jedną z rzeczy, która pozwala nam być środowiskiem o dobrej energii jest niepisana zasada życzliwości. W tych czasach często modnie jest mówić, że „osiąganie celów biznesowych wymaga, żeby nie było tak miło”. Prawdopodobnie istnieje obawa, że bycie miłym w pracy usypia i stępia konieczny krytycyzm. Przynajmniej nasz przykład świadczy, że nie musi tak być. Atmosfera życzliwości, nawet w okresie gorących sporów, czy konfliktów, które w naszej społeczności też przecież się zdarzają pomaga lepiej niż wszelkie procedury. Ta atmosfera jest często podkreślana przez naszych klientów – uczestników programów, jako niezwykle ważny element ich doświadczenia we współpracy z nami.

Dziękujemy i Państwu za te 15 lat. W tym blogu będziemy informować o różnych naszych rocznicowych inicjatywach skierowanych także do Was.

Do zobaczenia!

Podobają Ci się nasze artykuły?

Zapisz się do newslettera!

Najciekawsze teksty dostaniesz jako pierwszy

Zapisz się

Ostatnie artykuły

Czy praca jest dla wszystkich

„Ostatnio trafił mi się dzień załatwiania różnych spraw: urząd, trzy punkty usługowe, kilka sklepów. Czy akurat tak wyjątkowo źle trafiłam, czy obsługujący mnie mieli gorszy (fatalny!) tydzień, czy był to piątek trzynastego – nie wiem. I chyba w sumie nieważne. Jednostkowo i całościowo było to dla mnie tak męczące i przykre doświadczenie, że zaczęłam się zastanawiać, czy praca jest i powinna być dla wszystkich. Do tej pory śledząc malejące wskaźniki bezrobocia płynęłam na fali powszechnego entuzjazmu, jak to dobrze, że coraz więcej ludzi ma pracę, a coraz mniej nie. Po ostatnim moim doświadczeniu nie mam już tego optymizmu. Może tylko wmawiamy sobie, że każdy powinien pracować? Może tak byśmy chcieli, bo nie lubimy „darmozjadów”; bo lepiej, jak ludzie mają zajęcie, niż snują się bez celu po okolicy; bo przecież gdyby pracowali, nie byłoby biedy i różnych patologii… Ale może nie wszyscy ludzie nadają się do pracy? Przynajmniej do takiej, która wymaga kontaktu z drugim człowiekiem. Może tylko nam się wydaje, że szkoleniami i kursami z empatii, sprzedaży czy obsługi klienta można zmienić podejście/mentalność/zachowanie człowieka? Może są jednostki, które dla dobra społeczeństwa powinny nie pracować…? I lepiej wypłacać im stałą „pensję” (temat ten wraca zresztą zawsze przy okazji automatyzacji i perspektywy kurczącej się liczby miejsc pracy), niż próbować wbrew rozsądkowi zmusić ich do wykonywania zadań i czynności będących ponad ich siły?”
                                                                                                                                         Menedżer, firma doradcza