O spotkaniach

Dorota Soida

Coraz częściej liderzy w dużych korporacjach mówią: „U nas zarządza się poprzez spotkania”. Lista wyzwań i frustracji związanych ze spotkaniami bywa długa: „czasami miewam cztery spotkania jednocześnie…”, „przy stole siedzi kilkanaście osób i połowa nie ma nic do powiedzenia”, „idę na spotkanie i właściwie nie wiem po co…”.

Przyczyny powstawania „firmowej kultury spotkaniowej” bywają rozmaite. Często sprowadzają się do niejasności zakresów odpowiedzialności – w związku z tym do spychania jej w niedopowiedzianą strefę, przy równoczesnym kreowaniu „poduszki bezpieczeństwa”. Zawsze można niezadowolonemu powiedzieć, że miał możliwość wpływu, ale nie skorzystał, bo go nie było na spotkaniu. Nie mając dobrych wzorców młodzi liderzy przejmują powszechny w firmie sposób prowadzenia zebrań, nie mając nawet w świadomości, że na początek warto zdefiniować „a po co w ogóle to spotkanie?”

Po module „O spotkaniach” uczestnicy patrzą na nie inaczej, zwłaszcza na te, które sami generują. Wyposażeni w wiedzę i dobre praktyki od swoich kolegów rozumieją, co to znaczy przygotowane spotkanie, z jasnym celem, agendą i sprawnym prowadzeniem. Jest szansa, że o nich uczestnicy nie powiedzą „pogadaliśmy i tyle”.

A dzięki wzajemnemu wsparciu identyfikują te spotkania, które będą platformą rozwoju ich pracowników, wzrostu zaangażowania i odpowiedzialności. Także po to, by sami liderzy znaleźli wreszcie czas na realizację własnych strategicznych zadań, a nie tylko „biegali na spotkania”.

Podobają Ci się nasze artykuły?

Zapisz się do newslettera!

Najciekawsze teksty dostaniesz jako pierwszy

Zapisz się

Następny Artykuł
E-wizerunek początkującego przedsiębiorcy.

Ostatnie artykuły