O zarządzaniu karierą

PAWEŁ GNIAZDOWSKI

Jeśli przez zarządzanie karierą będziemy rozumieć precyzyjne zaplanowanie określonych działań dla osiągnięcia specyficznie zdefiniowanych celów, to odpowiedź będzie bliżej „nie”. Chociaż nie całkiem „nie”. Owszem, zdając i kończąc np. studia lekarskie jest bardzo prawdopodobne, że zostanę lekarzem, ale już trudniej zaplanować czy będę wziętym prywatnym specjalistą, czy heroicznym Judymem w wiejskim ZOZie czy też wybitnym klinicystą z dorobkiem naukowym. Tę drogę często wyznacza splot okoliczności, możliwości i wydarzeń nie zawsze ode mnie zależnych. A w znacznie bardziej zmiennej niż sfera budżetowa rzeczywistości biznesowej rola czynników zewnętrznych wzrasta. Kariery biznesowe są zależne od tego co się dzieje na rynku i od złożonych najczęściej relacji międzyludzkich w firmach. A zatem, jeśli zaplanuję sobie, że po skończonych studiach ekonomicznych zostanę CFO w dużej firmie produkującej sprzęt elektroniczny, to nawet w sytuacji, gdy właścicielem akurat takiej firmy jest przypadkowo mój tata nie mogę być w 100% pewien osiągnięcia celu. Bo jeśli firma stawia na produkcję np. odtwarzaczy CD lub czegoś nowszego, ale taniej i szybciej wytwarzanego zręcznymi chińskimi dłońmi, to firma zapewne nie dotrwa do momentu, w którym nauczę się, jaka jest różnica między bilansem a rachunkiem wyników.

Jednak jeśli spojrzymy na zarządzanie karierą jako na swego rodzaju działanie biznesowe to z pewnością możemy zastosować tu analogie ze świadomym zarządzaniem np. firmą, gdzie uwzględnia się ryzyka biznesowe, okazuje elastyczność i umiejętność reakcji na zmieniający się rynek, przeprowadza różne ćwiczenia marketingowe i sprzedażowe. Co to oznacza w przypadku zarządzania karierą?

  1. Zamiast precyzyjnego planu – bardziej ogólna wizja. Niekoniecznie trzeba wiedzieć, że za 7 lat będę np. szefem logistyki w pobliskich zakładach mleczarskich. A raczej celować w samodzielne stanowisko kierownicze w obszarze tzw. łańcucha dostaw, najlepiej w firmie produkcyjnej, z preferencjami dla przemysłu spożywczego.
  2. Warto też mieć coś, co w biznesie nazywa się misją – dlaczego właśnie ja chcę zrobić taką a nie inną karierę, co mogę wyjątkowego wnieść do firmy, w której chcę pracować lub czymś kierować. To bardzo się przydaje, gdy rozmowa kwalifikacyjna schodzi na tematy około wartości zawodowych, przewag kandydata nad innymi, jego możliwego wkładu w nowy biznes. A prawie zawsze te tematy pojawiają się podczas interview.
  3. Jak w biznesie - warto przeanalizować zasoby, które obecnie posiadam i te, które muszę posiąść, aby móc poruszać się w określonym kierunku karierowym. W przypadku kariery nie mówimy raczej o zasobach finansowych, a raczej o wykształceniu, kompetencjach, a następnie o osiągnięciach zawodowych, choćby nawet z krótkiego okresu, które uprawdopodabniają nasz sukces w określonym typie kariery. To nasz zestaw kompetencji i osiągnięć jest kapitałem inwestycyjnym, którego siła decyduje często o osiągnięciu powodzenia w karierze. Zatem zapisujmy nasze sukcesy, kolekcjonujmy, jak skauci, kolejne sprawności – bez tego o karierę w normalnych sytuacjach biznesowych nie będzie łatwo.
  4. Odpowiednikiem marketingu w zarządzaniu karierą jest umiejętne oznaczenie celu - tak jakby segmentacja rynku. Z dyplomem zarządzania w kieszeni i 7-letnim doświadczeniem w księgowości w NGO nie będzie nam łatwo szybko zostać menedżerem projektów IT.  To nie jest tak, że chcieć to zawsze móc – więc planujmy cele osiągalne. Marketingiem jest też umiejętna promocja siebie w określonych obszarach internetu / mediów społecznościowych i, o ile możliwe, na spotkaniach, w których biorą udział ludzie z branży czy firm, którymi jestem zainteresowany. Dobre CV pomaga, gdy dochodzimy do etapu analogicznego do sprzedaży.
  5. Odpowiednikiem sprzedaży są bezpośrednie kontakty z ludźmi, którzy mogą mieć dla nas odpowiednie oferty. I nie będą to tylko tzw. headhunterzy czy firmy rekrutacyjne. To także osoby, które albo podejmują decyzje o zatrudnieniu w interesującym nas miejscu albo są blisko decydentów. Jeśli planujesz swoją karierę w tej firmie, w której już pracujesz, musisz dać się poznać osobom, które w niej decydują o karierach innych.
  6. Wreszcie jest też etap negocjacji na każdym kolejnym etapie kariery. To nie jest tak, że konsument (w normalnych warunkach) kupi dany produkt za każdą cenę. I nie jest też tak, że firma pozyska nawet znakomitego kandydata, jeśli jego oczekiwania będą wyraźnie przekraczały parametry rynkowe. Musimy być przygotowani do rozumienia na jakim rynku robimy karierę i zgrabnie dopasować nasze oczekiwania do tego, co możliwe.

Zarządzanie karierą jest podobne do zarządzania firmą także i w tym sensie, że musimy liczyć się z nagłymi nieraz zmianami. Także negatywnymi – nasza świetnie przebiegająca ścieżka zawodowa w wielkiej korporacji może się załamać, gdy gdzieś daleko ktoś w tej korporacji zdecyduje, że ze względów strategicznych ogranicza swoją działalność w naszej części Europy. Musimy być też gotowi do wykorzystywania niespodziewanych możliwości. Gdy ktoś dzwoni, proponuje zmianę zawodową pomyślmy chwilę, zanim pryncypialnie odmówimy. Często faktycznie nie ma sensu zmieniać ścieżki zawodowej, gdy jesteśmy zadowoleni. Ale rozpatrzeć taką propozycję trzeba. Choćby, aby lepiej zrozumieć swoją wartość i pozycję na rynku karier. I nie kupować amuletów. 

Podobają Ci się nasze artykuły?

Zapisz się do newslettera!

Najciekawsze teksty dostaniesz jako pierwszy

Zapisz się

Następny Artykuł
O fundamentach i oswajaniu się przy wigilijnym stole

Ostatnie artykuły