Powrót do normalności. Ale jakiej?

Za 2-3 tygodnie w końcu wrócimy do biura… wreszcie to się skończy – z moich rozmów w ostatnich dniach wynika, że 7 na 10 menedżerów w ten sposób myśli o kolejnym etapie pracy. Czy jednak taki powrót jest realny? Analizując ostatnie badania firmy Nexera, Gartner czy też Grafton Rectruiment można wyciągnąć wniosek, że około 30 % pracowników wcale nie będzie chciało wrócić do biur na stałe. Podoba im się system pracy zdalnej – doświadczyli i docenili jej wiele pozytywnych aspektów mimo, że na początku wydawała się dość trudna. Obawy o systemy informatyczne, narzędzia gwarantujące efektywną pracę w domu, ale także o własną samoorganizację i samodyscyplinę w wielu przypadkach okazały się chwilowe i nie wpływające istotnie na finalną skuteczność pracy. W wielu firmach procesy przekładania systemów na pracę zdalną przebiegły na tyle sprawnie, że udowodniły w pełni możliwości takiego rozwiązania i teraz ten tryb będzie kolejnym benefitem dla pracowników.

Jednak menedżerowie, którzy pierwszy raz i „pod przymusem” odesłali swoje zespoły do pracy w trybie „home office”, często traktują ten czas wyłącznie jako strefę przetrwania: a niech to jak najszybciej się skończy, wróćmy do normalności…

Na ile myślenie o zamknięciu drzwi po „pracy zdalnej w dobie C-19” jest słuszne? Może warto zostawić je jednak mocno uchylone… Dlaczego? Bo powrotu do tego samego już nie będzie. Przesuwamy się w kierunku świata online, a ostatnie zdarzenia to ogromny, rewolucyjny krok w tę stronę.

To niełatwe doświadczenie „pod przymusem” było i nadal jest przebywaniem poza strefą komfortu, w której zazwyczaj jest niełatwo, wymagająco. Trzeba mierzyć się z nowymi wyzwaniami, uczyć się nowych rzeczy, żeby lepiej radzić sobie z nową rzeczywistością. Popatrzmy jednak na ten fakt z innej perspektywy niż tylko przez pryzmat trudu. To właśnie poza strefą komfortu dzieje się nasz rozwój –zmiana niesie nowe możliwości, nowe umiejętności i nowe praktyki, które ujęte w zgrabne inicjatywy mogą stanowić bank dobrych praktyk na nowe czasy. Wpuśćmy je za chwilę przez te uchylone drzwi odważnie adaptując wiele z nich do nowego systemu pracy.

Rzeczywistość będzie nowa, inna od poprzedniej, miksująca to, co w przeszłości z tym, czego doświadczyliśmy właśnie teraz. Taki mix najlepiej odpowie na potrzeby najbliżej przyszłości, która czeka nasze firmy i nasze zespoły. Nasi ludzie w zespołach też będą inni, doświadczeni o nowe sytuacje, umiejętności, które rozwinęli i oczekiwania, które mają. Jak urządzić teraz ten świat? Jak ułożyć pracę zespołu, by pogodzić stare i nowe i osiągnąć to, co najlepsze?

Niech nam nie umknie jedna rzecz - ten etap to kolejna odsłona ważnej zmiany, w której warto, by lider przytomnie dostosował swój styl i pomysły do aktualnej rzeczywistości zamiast powrócić do „starego”. To ważny mecz, który można wygrać albo przegrać, jak zawsze…Więc jeśli myślisz o wygranej to:

1. Spójrz na siebie z dystansu, zdefiniuj na nowo gdzie teraz jesteś i do czego zmierzasz. Określ swój nowy plan na najbliższych kilka miesięcy – myśl do przodu.

2. Zastanów się, jaką markę lidera w nowych czasach zamierzasz budować w swoim zespole, w organizacji i na zewnątrz - czego się nauczyłeś podczas ostatniego okresu, co z tego użyjesz i jak będziesz to wprowadzał w zespole, organizacji oraz objawiał na zewnątrz? Czego jeszcze musisz się nauczyć w najbliższym czasie, by dobrze wykorzystać nadchodzący czas?

3. Zbierz solidnie wszystkie inicjatywy z okresu pracy zdalnej, by móc je za chwilę rozsądnie wykorzystać. Zorganizuj proces opisu przypadków, rozwiązań, dobrych praktyk oraz ich katalogowania do łatwego odszukania.

4. Przygotuj się na rozmowy z pracownikami i ich nowe oczekiwania - to może być duże wyzwanie. Naucz się prowadzenia trudnych rozmów, by właściwie zarządzić nowymi oczekiwaniami pracowników, także na poziomie emocjonalnym np. gdy ktoś Cię poprosi o „home office” 3 dni w tygodniu.

5. Przytomnie zarządzaj nowym etapem zmiany łącząc „stare” z „nowym”. Rozmawiaj z pracownikami analizując lekcje z przeszłości, słuchaj ich uważnie budując na tym trafione inicjatywy na teraz i najbliższą przyszłość.

Kiedy sławny antropolog Karol Darwin stwierdził, że przetrwać mogą gatunki nie najinteligentniejsze, lecz te, które się najlepiej przystosują do zmian, z powodzeniem mógłby wtedy mieć na myśli firmy. To jest Twój czas – idź po nowemu wyciągając lekcje z tego, co przed chwilą.

 

Małgorzata Kwiatkowska
Senior Coach, Trener, Konsultant Kariery

Podobają Ci się nasze artykuły?

Zapisz się do newslettera!

Najciekawsze teksty dostaniesz jako pierwszy

Zapisz się

Następny Artykuł
Wyzwania rozmów rozstaniowych w trybie pracy zdalnej

Ostatnie artykuły