SZKLANKA WODY I CHUSTECZKI

Rzeczpospolita, A. Rybak
, 07-02-2009

W ich branżowym słowniku – liczącym kilkaset haseł – słowo „zwalniam" po prostu nie istnieje. Branżowa nowomowa ukrywa prosty fakt: trudno mówić o rzeczach bolesnych. Zwalnianiu z pracy zawsze towarzyszą negatywne emocje: złość, frustracja, gniew, przygnębienie, strach, obniżone poczucie własnej wartości. I niepewność jutra. […] „Wychodzimy od tego, że podczas komunikatu można popełnić tzw. błędy twardego i miękkiego serca. Twarde serce okazują ci, którzy chcą pracownikowi przy okazji zwolnienia wyjaśnić, dlaczego akurat padło na niego i w sposób zasadniczy bronią linii korporacji. To prowokuje pracownika do ostrej wymiany zdań. Nie ma szans na porozumienie, gdy jednej ze stron zmienia się życie. Błąd miękkiego serca polega na próbie pocieszenia za wszelką cenę. Nawet złudnych obietnic. Takich na przykład, że choć tu zwalniamy, zaraz gdzieś będziemy zatrudniać.” – wyjaśnia Paweł Gniazdowski, ekspert zarządzania karierą, szef DBM Polska.